Strona o Moradach UPA: UPA unurzana w krwi Polaków na wschodnich kresach, Wołyniu UWAGA : serwis należy oglądać w rozdzielczości 1280:1024 i najlepiej używając przeglądarki mozilla, którą gorąco polecam: Get Firefox!
Uwaga techniczna: pod IE (internet eksplorer) zdarza się że są źle kodowane polskie znaki, w takim przypadku należy wejść w pasku narzędzi IE w menu "widok"- "kodowanie" i wybrać windows-1250 .



Opowieść Andrzeja Szczęsnego, obecnie mieszkańca Poznania (zapisana przeze mnie), Relacjonująca śmierć jego ojca Jana Szczęsnego w Drohobyczu pod Lwowem, zamordowanego przez ukraińskich nacjonalistów.
Ojciec chrzestny Pana Andrzeja bojąc się podczas wojny, że nie dożyje bezpośredniego przekazania informacji przesłał do szwajcarskiego Czerwonego Krzyża opis śmierci wraz z zakrwawioną legitymacją policyjną (kartą zaopatrzenia) Jana Szczęsnego.
Tą drogą materiały dostały się do Anglii, a następnie po wojnie paczka ta dotarła z Angli do Polski do rąk Pani Szczęsnej (żony Jana).
Dokumenty znajdują się w posiadaniu Pana Andrzeja Szczęsnego, syna ofiary.
Przebieg zdarzenia (ze spisanej relacji ustnej Pana Andrzeja Szczęsnego)
"Od 15 sierpnia 1939 przebywaliśmy w Poznaniu na wakacjach całą rodziną. W 2-3 dni po wybuchu wojny ojciec otrzymał telegram informujący o jak najszybszym powrocie do Drohobycza (Drohobych) pod Lwowem, gdzie pracował w komendzie policji podległej Lwowskiej policji - na stanowisku nie mundurowym. Jak wyglądał przebieg służby przez ten czas, aż do dnia 15 września, nie wiadomo.
Wiadomo, że w dniu 15 września odbyła sie potyczka z nacjonalistami ukraińskimi (relacja ojca chrzestengo Pana Andrzeja).
W jej trakcie ojciec został ranny w udo, opatrzony nie mógł uciekać z kolegami. Ukrył sie więc w zbożu.
Po kilku godzinach kontratakowano. Koledzy Ojca i mój wój rozpoczeli jego poszukiwania.
Znaleziono jego zmasakrowane rozczłonkowane zwłoki (noszące liczne ślady uderzeń siekierą),
w pobliżu miejsca gdzie się ukrył. Nogi i ręce były odcięte, tłów również nosił ślady uderzeń tym narzędziem. Głowę miał rozbitą.
Został pochowany przez wuja we wsi Żydaczów (...), na terenie cmentarza przy kościele parafialnym, obrządku rzymsko-katolickiego.
Mama przez całą wojnę nic nie wiedziała o losach ojca, dopiero po wojnie, po długich i bezskutecznych poszukiwaniach dostała odpowiedź z Anglii. Był to list z Towarzystwa Opieki nad Polakami (posiadam go do dziś).
W tym liście jest mowa o innym liście, który Mama również otrzymała, w nim była relacja mojego wuja, naocznego świadka odnalezienia zwłok ojca, w miejscu mordu, jak wygladała śmierć ojca (jak wygladał po śmierci (przyp.aut.)).
Treść tego listu z opisem znalezienia zwłok mojego ojca jest w mojej pamięci, tak jak Mama mi go opowiedziała, znacznie później
W trakcie lat komunistycznych mama zniszczyła list od wujka, z powodu obaw przed represjami. Wtedy o takich sprawach się nie mówiło.
Po wojnie wyszła ponownie za mąż w Poznaniu.
Od niej dowiedziałem się prawdy o śmierci mojego ojca, z rąk nacjonalistów ukraińskich, co potwierdzam tym zeznaniem w obecności świadka, a także udostępniam wszystkie dokumenty, które o tej sprawie mówią, a które posiadam."

Ukraińscy nacjonaliści - bandyci, nie uznawali żadnej konwencji o ochronie rannych - nawet nie dobijali ich strzałem z pistoletu, czy karabinu, po prostu masakrowali czym popadnie: siekierami, bagnetami, kolbami..., nierzadko dodatkowo torturując ich przed zadaniem śmierci.
Ich działalność, nie zaczęła się w 1943 roku, jak widać już w 1939 roku miały miejsce przypadki okrótnych mordów. Możemy się tylko domyślać, jakie były ostatnie chwile ojca Pana Andrzeja
Jednak na pewno była to śmierć okrutna i męczeńska jak wiele innych śmierci, wcześniej i kilka lat później na Kresach.


Proszę o kontakt wszystkich, którzy ewentualnie mogą coś dodatkowo wnieść do sprawy. Cel jest jasny, jeszcze dokładniejsze, jak najlepsze udokumentowanie zdarzenia.
Na dole strony umieściłem zdjęcia fotografii udostępninych mi przez Andrzeja Szczęsnego min.:
akt zgonu Jana Szczęsnego i jego legitymacji.
W Przeciągu lat zaschnięta krew się utleniła..., są widoczne plamy, ślady zbrodni...


Wiedza na temat zbrodni na terenach Wołynia i Tarnopola dokonanych przez jednostki zpod znaku OUN i UPA musi przetrwać dla przyszłych pokoleń, nie ze względu na wzbudzanie nienawiści do narodu ukraińskiego, lecz z uwagi na naszą pamięć narodową i fakt że zbrodnia ludobójstwa na tych terenach wobec narodu naszego nigdy nie została w żaden sposób upamiętniona, czy też nie wyegzekwano jakiekolwiek zadość uczynienia (duchowego).
Co więcej: to ukraińskie nacjonalistyczne organizacje konsekwentnie dążą do zaciemnienia historycznego obrazu tamtych dni, zatarcia odpowiedzialności i uczynienia bandytów - męczennikami.
My jako Polacy nie możemy do tego dopuścić, Chociażby przez Pamięć naszych Rodaków z Wołynia ziemi lwowskiej,tarnopolskiej i z całych Kresów. Są na całe szczęście Ukraińcy którzy wiedzą jak kończy się "zaciemnianie" i fałszowanie historii i również sprzeciwiają się takim działaniom wołając między swoimi o prawdę i sprawiedliwość.
Miało to miejsce na przykład w sierpniu 1996 roku w Parlamencie Ukrainy gdzie został ogłoszony apel 95 deputowanych zatytułowany: "Do narodów, parlamentarzystów i rządów Ukrainy, Izraela, Polski, Rosji, Słowacji i Jugosławi"
w którym to apelu parlamentarzyści ci przestrzegają nas wszystkich, wymienione narody i rządy, przed rodzeniem się na ziemi ukraińskiej nacjonalistyczno-faszystowskich ruchów (mowa o Uchwale Kongresu ukraińskich Nacjonalistów o przeprowadzeniu w dniach 24 sierpnia do 1 grudnia 1996 roku kampani zbierania podpisów pod żądaniem uznania OUN-UPA za organizacje narodowo-wyzwoleńcze).

Wspomnieć należy też o publikacjach ukraińskiego naukowca Wiktora Poliszczuka na temat zbrodni UPA, a także nacjonalizmu i faszyzmu ukraińskiego.
Które polecam - tym bardziej, że są one niejako zpod pióra osoby najbardziej do celów ścigania takich zbrodni - właściwej.
Wiktor Poliszczuk przez wiele lat był prokuratorem, a także adwokatem, ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego.

Fałszowanie historii najnowszej Ukrainy

Zachęcam do czytania i analizy


INTERESUJĄCE LINKI ZAJMUJĄCE SIĘ tymi zagadnieniami:
Wydarzyło się 65 lat temu...


Jedynie prawda - Mackiewicz

WŁADYSŁAW SIEMASZKO

Kresy informacje

RELACJA Pani L.

Kolonia kapitaniuki powiat Luboml

Relacja Jerzego Hawrana; Zapomnij o Kresach

ZDJĘCIA JANA SZCZĘSNEGO I JEGO DOKUMENTÓW:
 odznaka rodzina policyjna Jan Szczęsny karta zaopatrzeniowa- dokument który miał przy sobie Jan Szczęsny


 informacja o śmierci cd... informacja o śmierci


Okładka karty zaopatrzeniowej  Strony Karty zaopatrzeniowej cd... informacja o śmierci


Krótkie wyjaśnienie do fotografi:
pierwsza przedstawia odzankę: "Rodzina Policyjna" - będącą własnością żony Jana Szczęsnego
druga: Zdjęcie Jana Szczęsnego
trzecia: pierwsza strona karty zaopatrzenia
czwarta: zawiadomienie z 1947 o śmierci męża
piąta: nagłówek stowarzyszenia Opieki nad Polakami- w Londynie
szósta: okładka karty zaopatrzenia dawniej noszaca wyraźne ślady krwi, obecnie widoczne odbarwienia
siódma i ósma: wnętrze karty zaopatrzenia
 
powrót na stronę główną

 

Dziękuję za wizytę na mojej stronie . Strona założona : 09 maja 2005 roku

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.